Gdy powieść staje się dziełem sztuki

Rozmowa z Joanną Zielińską i Davidem Maroto z okazji prezentacji projektu Book Lovers w M HKA

Jak to się stało, że rozpoczęliście pracę nad projektem Book Lovers?

Kilka lat temu David pracował nad projektem, któremu postanowił nadać kształt powieści pod tytułem Illusion. Odkrył przy okazji, że wielu artystów tworzy w ramach działalności artystycznej powieści. Sporządził listę kilku takich książek – tych, o których wiedział. Spotkanie z Joanną sprawiło, że poszukiwania w tym kierunku stały się bardziej systematyczne. Lista tytułów wydłużała się i w naturalny sposób pojawił się pomysł stworzenia kolekcji.

Jaki jest cel projektu?

O ile wiemy, nie prowadzono do tej pory systematycznych badań nad zjawiskiem powieści artystycznej. Pojawiło się kilka artykułów na ten temat, wspomina się o panującym obecnie zwrocie w kierunku narracji w sztukach wizualnych. Nasz projekt ma bardzo czytelne założenia. Nie skupiamy się na książkach pisanych przez artystów czy ogólnie na piszących artystach. Obiekt naszych badań to wyłącznie pisane przez artystów powieści. Za powieść uznajemy narrację literacką pewnych rozmiarów, w ramach której opowieść rozwija się wyłącznie przy zastosowaniu środków literackich. Nie musi to być typowo oprawiona książka, chociaż na takie najczęściej natrafiamy.

Czy macie jakieś osobiste związki z literaturą?

Joannę zawsze interesowały różne aspekty modalności w zakresie narracji i performatywności oraz sposób, w jaki można je wykorzystać w sztukach wizualnych. Davida, który jest artystą wizualnym, częściej inspirowali pisarze niż inni artyści. Interesuje nas związek między czytelnikiem a pisarzem, będący pochodną powieści, chcielibyśmy przełożyć go na relacje między widzem a artystą, nawiązywaną za pośrednictwem dzieła sztuki.

Zauważyliście, że coraz więcej artystów wykorzystuje literaturę jako środek wyrazu. W swoim projekcie stawiacie pytanie, czy jest to rzeczywiście nowe zjawisko w sztuce współczesnej. Czy znaleźliście już odpowiedź?

W XX w. zdarzali się artyści, którzy pisali powieści. Wcześniej też, na przykład William Morris (1834-1896). Ale dopiero ostatnio pojawili się artyści, którzy nie piszą powieści poza właściwą działalnością artystyczną, lecz traktują je jako jej część. Innymi słowy, niektórzy artyści po prostu piszą, natomiast inni są bardziej świadomi możliwości twórczych, jakie stwarza powieść jako forma wyrazu artystycznego, tak samo ważna jak na przykład wideo czy performans.

Czy potraficie wytłumaczyć to zjawisko? To, że coraz więcej artystów bierze się za pisanie książek?

Dla tych artystów ważny jest proces, szukają sposobu zaangażowania odbiorców w swoje dzieło na dłuższy czas. Strategie twórcze przeciwstawione są konwencjom dominującym w instytucjach sztuki. W przygotowaniach do wystawy prezentującej projekty wizualne związane z powieściami natrafiamy na pewne trudności. Tak jakby trzeba było na nowo określić rolę instytucji i sposób przedstawiania sztuki o charakterze przede wszystkim dyskursywnym, niepolegającej na prostych i jednoznacznych przekazach. Odkryliśmy również, że instytucje nie są przystosowane do pokazywania sztuki, której celem jest tworzenie (narracyjnej) wiedzy i jej rozpowszechnianie. Uważamy, że powieści pisane przez artystów są konsekwencją estetyki relacyjnej, a nie sztuki konceptualnej, choć tworzenie prac wyłącznie tekstowych sugerowałoby co innego.

W jednym z tekstów na temat projektu wspominacie Henry’ego Dargera. Możecie powiedzieć coś o nim i o jego twórczości?

Henry Joseph Darger (1892-1973) był artystą i pisarzem samoukiem. Był jednym z pierwszych artystów, którzy łączyli w ramach jednego dzieła pisanie i produkcję wizualną. Obie formy zdecydowanie łączą się ze sobą i nawzajem uzupełniają. Darger napisał dwie powieści, jedna miała 15 tysięcy stron, druga 8 tysięcy. To one torowały drogę jego rysunkom, malarstwu i kolażom.

Czy istnieje różnica między powieściami pisanymi przez artystów a tymi pisanymi przez pisarzy? No i jeszcze jedno pytanie, które również sobie stawiacie: w jaki sposób łączą się one ze sztukami wizualnymi w przypadku powieści pisanych przez artystów?

To złożone zagadnienie, pełne niuansów, które należy wziąć pod uwagę. Pisarze to profesjonaliści, należą do świata literatury, który rządzi się własnymi prawami i niepisanymi zasadami – regulują one ekonomiczne, społeczne i twórcze funkcjonowanie tego systemu w ramach znormalizowanych parametrów. Artyści wizualni, o ile nie staną się częścią świata literackiego, nie podlegają tym zasadom, w związku z czym łatwiej im uniknąć utartych ścieżek produkcji literackiej. Są bardziej skłonni do eksperymentowania i podejmowania ryzyka, co może prowadzić do paradoksalnych sytuacji. Niektóre z powieści artystycznych to fascynujące projekty artystyczne, jednak ich wartość literacka może okazać się problematyczna. Pojawia się również refleksja dotycząca przekwalifikowania artystów. W XX wieku historia sztuki rozwijała się równolegle z postępującym procesem zanikania potrzeby posiadania jakichkolwiek umiejętności, artysta nie musi dzisiaj umieć wytwarzać własnych prac. Wystarczy pomysł i ludzie, którzy go zrealizują. Reakcja na wyzwanie, jakim jest napisanie powieści, a więc wchodzi tu w grę inny proces artystyczny, bywa różna, artyści stosują różne strategie, aby sobie z nim poradzić: niektórzy piszą sami, inni wynajmują ghostwriterów lub piszą w grupach, jeszcze inni wymyślają fikcyjnych autorów, itd.

David, sam jesteś artystą, który napisał powieść. Jak do tego doszło i w jaki sposób łączy się ona z twoją twórczością artystyczną, jeśli w ogóle się z nią łączy?

Od kilku lat wykorzystuję w pracy narrację. Zaowocowało to powstaniem szeregu prac, w tym animacji wideo, leporello, instalacji narracyjnych, prac dźwiękowych i tym podobnych. W końcu nadszedł moment, kiedy zdecydowałem się na zastosowanie właściwej formy narracyjnej, to znaczy postanowiłem napisać powieść. Na początek zebrałem wszystkie teksty, które pojawiały się w moich pracach i pozbawiłem je elementów wizualnych i dźwiękowych. Z tych niepowiązanych ze sobą narracji stworzyłem Illusion, jest to więc zbiór tekstów, które istniały już wcześniej. Musiałem połączyć je w spójną historię, wprowadzić postaci, itd. Ale jest to po prostu patchwork, z którego usunąłem szwy łączące poszczególne fragmenty. Można więc czytać Illusion na dwa sposoby: jak zwykłą powieść lub jako projekt artystyczny, w którym każda strona odnosi się do jakiegoś dzieła, będącego częścią większego zbioru prac przywodzących czytelnikowi na myśl dźwięki i obrazy, dzięki czemu doświadczenie czytania wykracza poza karty książki.

Kiedy skończyłem Illusion zrozumiałem, że publikacja powieści to nie koniec projektu, lecz jego początek. Powieść istnieje w momencie, kiedy jest czytana. Przeszedłem więc od procesu pisania do procesu czytania jako aktu performatywnego. Zajmuje się teraz projektami z elementem uczestnictwa, u których podstaw leży prosta czynność czytania.

Czy moglibyście podać kilka przykładów powieści z kolekcji, napisanych przez innych artystów, które mają dla was szczególne znaczenie i powiedzieć o nich kilka słów (dlaczego są zabawne, ważne, szokujące…)?

Headless szwedzkiego duetu artystycznego Goldin+Senneby to powieść detektywistyczna. Nie została od razu napisana w całości, artyści publikują ją rozdziałami. Ukazanie się kolejnego rozdziału zawsze wiąże się z jego publiczną prezentacją. To może być wywiad, publiczne wystąpienie, otwarcie wystawy, itp. Cokolwiek zdarzy się przy tej okazji wykorzystywane jest jako podstawa narracji w kolejnym rozdziale. Prawdziwi ludzie, którzy biorą w udział tych wydarzeniach, mogą stać się bohaterami kolejnych odcinków projektu. Wszystko, co dzieje się danego wieczoru, może stać się częścią detektywistycznej intrygi. To wymieszanie rzeczywistości z fikcją jest chyba najbardziej fascynującą stroną tego projektu. W Headless różne poziomy świata rzeczywistego i zmyślonego bez przerwy nakładają się na siebie.

The Marque of the Third Stripe Alexandre’a Singha to część zupełnie innego, złożonego, wielopoziomowego i multidyscyplinarnego projektu artystycznego. Na przykład druga połowa książki to słownik, w którym każde słowo użyte w powieści zostało przełożone na kod wizualny. Centralnym elementem instalacji Alexandre’a są filmy wideo, które przemieniają historię w hieroglificzne wzory. Ścieżka dźwiękowa składa się z różnych głosów czytających powieść, podczas gdy na ekranie każde wypowiadane słowo odwzorowane jest przy pomocy wizualnego kodu. Każdy rozdział czyta inna aktorka portugalska. Ponieważ w powieści rozdziały mają strukturę historii w historii, instalacja wideo przypomina rosyjską matrioszkę dzięki niekończącym się zbliżeniom, odsłaniającym coraz to nowe wzory.

Rape New York hiszpańskiej artystki Jany Leo rozpoczyna gwałt w mieszkaniu autorki. Artystka wyjaśnia, że jej eksperymentalna, autobiograficzna powieść w niczym nie przypomina tradycyjnych narracji na temat gwałtu, ponieważ skupia się na skomplikowanym związku między przemocą domową, planowaniem przestrzennym i skorumpowanym rynkiem nieruchomości. W 2009 roku Jana Leo zaprezentowała w nowojorskiej galerii projekt pod tym samym tytułem, który miał formę otwartego archiwum. Składały się na niego zdjęcia z pobytu w szpitalnej izbie przyjęć, raporty policyjne, fotografie z miejsca przestępstwa, notatki sporządzone przez terapeutę artystki, a także doniesienia z procesu cywilnego i inne związane z tym przedmioty oraz dokumenty dotyczące gwałtu i rozprawy, która potem nastąpiła. Dla Leo archiwum to konieczny proces analizy zakłócenia wspomnień. Rape New York to surowe, bardzo osobiste dzieło, ale też całkowicie publiczna próba skłonienia publiczności do prześledzenia z kliniczną precyzją wstrząsających przeżyć artystki.

Matias Faldbakken, Bilioteka w Ratuszu miejskim, Documenta 13, Kassel, Niemcy, fot. David Maroto

 

Projekt dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Ambasady Królestwa Niderlandów, Przedstawicielstwa Flandrii przy Ambasadzie Belgii
Partner projektu: Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, M HKA w Antwerpii
Patronat medialny: TVP Kultura, Polska Agencja Prasowa, Księgarnie Matras, Warsaw Insider Radio Kraków, NOTES.NA.6.TYGODNI, Onet.pl

 

 


PDF pageEmail pagePrint page