Maszyna choreograficzna: Schlemmer. Analogie

Zainicjowany w 2013 roku projekt kuratorski Maszyna choreograficzna do tej pory oscylował wokół poszukiwań miejsc wspólnych w twórczości Tadeusza Kantora i we współczesnej choreografii. W tym roku stało się inaczej – jako kuratorka projektu sięgnęłam jeszcze dalej, w głąb historii. Mój wybór padł na Oskara Schlemmera (1888-1943), artystę istotnego w procesie formacyjnym dla Tadeusza Kantora, związanego z Bauhausem oraz konstruktywizmem. Śladów tych podobieństw można szukać we wczesnych spektaklach Kantora, jak Śmierć Tintagilesa, Balladyna czy Powrót Odysa. Schlemmer, podobnie jak Kantor, nie zajmował się bezpośrednio tańcem ani choreografią – z wykształcenia był malarzem i rzeźbiarzem, jednak przestrzeń i ruch (także choreograficzny) stanowiły dla niego impuls do tworzenia, były swoistym wyzwaniem do kreacji.

Dorobku Oskara Schlemmera – podobnie zresztą jak Tadeusza Kantora – nie da się zamknąć w obszarze jednej dyscypliny. Jednak w tańcu, Schlemmer otworzył nową drogę, wiodącą ku tańcowi abstrakcyjnemu. Co ciekawe, mimo że pozostawił po sobie wiele obrazów, rysunków, szkiców i rzeźb, do historii przeszedł jako twórca Baletu triadycznego. W tym spektaklu tanecznym posługiwał się kostiumami materiałowymi, które anektowały w zupełności ciała wykonawców (może ten pomysł nieco przypominać późniejszą koncepcję bio-obiektu Kantora). Zdeformowane i jakby ulepione na nowo przez kostium ciała aktorów, nabierały innych proporcji i parametrów, tak że performerzy sprawiali wrażenie poruszających się, wielkich marionetek lub abstrakcyjnych obiektów. Z racji tej niezwykłej uważności plastycznej na kostium teatralny, bywał Schlemmer oskarżany (niesłusznie) o dehumanizację aktora. Wybrani, którzy znają pisma teoretyczne Schlemmera, wiedzieli jednak, że w jego koncepcji teatru nie było miejsca na to, aby zastąpić performera – maszyną, obiektem czy marionetką. Na scenie mógł wystąpić tylko aktor złożony z „krwi i kości”, zdolny do przeżyć metafizycznych, odczuwający. W myśleniu Schlemmera liczyła się też forma – to ona wyznaczała ramy tworzenia i sztuki. Interesowały go prawa mechaniki, ponieważ wpływały one na funkcjonowanie człowieka. Zauważał coraz większą technicyzację w społeczeństwie, a ta obserwacja oraz jej konsekwencja – zastępowanie człowieka przez maszynę – napawały go niepokojem.

Tworząc tegoroczny program Maszyny choreograficznej interesowało mnie przede wszystkim współistnienie w dziele scenicznym dwóch wartości: organiczności i mechaniki. A co z tym związane – sposób, w jaki artyści pracują z obiektami, maszynami i swoim ciałem. Wybrałam dwa spektakle: Chipping Anny Konjetzky oraz Śmierć. Wariacje i ćwiczenia Renaty Piotrowskiej (mimo że wymienieni twórcy w ramach procesu twórczego nie pracowali z kontekstem Schlemmera). Zdecydowałam się na te prace ze względu na swoiste uwiedzenie nimi oraz sposobem, w jaki posługują się obiektami. Mam wrażenie, że wspomniane obiekty występują tu w podobnej funkcji, co materiałowe kostiumy Schlemmera. Decyzja wprowadzenia obiektów do spektaklu stawia nowe pytania i wyzwania wobec twórcy: jak funkcjonuje ciało i obiekt w przestrzeni?; jaka jest ich wzajemna relacja oraz sposób odczuwania ciała przez performera? Bio-obiekt Kantora pojawia się tu jako oczywisty kontekst, podobnie jak filozofia Merleau-Ponty’ego i fenomenologii ciała, stawiająca pytanie: czy mamy ciało, czy jesteśmy ciałem?

Drugi blok spektakli stanowiących program performatywny to prace, które dopiero powstaną podczas rezydencji artystycznych. Zaprosiłam do współpracy trzech niezależnych choreografów z tzw. Pokolenia Solo: Barbarę Bujakowską, Alexa Baczynskiego-Jenkinsa oraz Izę Szostak. Przed nami premiery ich spektakli, efekty procesów twórczych i researchu, zmagania lub tylko rozmowa międzypokoleniowa ze spuścizną po Schlemmerze. Pozostałe trzy spektakle: Uroda życia Karoliny Garbacik, 3P Kacpra Lipińskiego / Circus Ferus oraz Kantor_Tropy nawiązują do strategii znanych z dzieł Kantora i przeniesionych na teren polskiej współczesnej choreografii.

Kuratorka projektu: Anna Królica

 

Bilety w cenie 15 zł i 20 zł do kupienia na bilety.cricoteka.pl. Na wydarzenia towarzyszące wstęp bezpłatny.

 

Program:

            

            

    

 

 

Projekt dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

Patronat Medialny: 

 

                              

 

 

 

 

 

 

 


PDF pageEmail pagePrint page